Trasy GPS
Logowanie | Rejestracja
Dodano: 20 stycznia 2011 22:54
Dane trasy
KategoriaRower turystyczny
KrajPolska
RegionMazury
Czas trwania6 dni 1h
Długość319.4 km
Wyświetleń588
Słowa kluczowe
Mazury, jeziora, morze, Giżycko, Gdańsk
Autor
Avatar
Kiniu
Uczestnicy
AvatarGrony
AvatarSans
AvatarZbyszek
Miejscowości
0 km
Giżycko
30 km
Mikołajki
69 km
Mrągowo
83 km
Sorkwity
143 km
Dobre Miasto
158 km
Lubomino
168 km
Orneta
195 km
Płoskinia
217 km
Frombork
279 km
Stegna
308 km
Gdańsk
Pobierz
Aby pobrać trasę należy się zalogować.

Z Mazur nad morze, czyli wyprawa Giżycko - Gdańsk

Giżycko

Do Giżycka dojechaliśmy pociągiem. Tam prosto do Biedronki, po zapasy na wieczór i do Wilkasów na pole namiotowe. A potem już tylko odpoczynek i pijaństwo ;-)

Trochę przerwy, aby pozwiedzać okolicę i popływać po jeziorze wynajętą łódką. Potem stwierdziliśmy, że pora w drogę i zaczęliśmy nadrabiać kilometry.

Jechalismy malowniczymi drogami wzdłuż jezior, chcąc zobaczyć to największe - Śniardwy....

Giżycko

Do Giżycka dojechaliśmy pociągiem. Tam prosto do Biedronki, po zapasy na wieczór i do Wilkasów na pole namiotowe. A potem już tylko odpoczynek i pijaństwo ;-)

Trochę przerwy, aby pozwiedzać okolicę i popływać po jeziorze wynajętą łódką. Potem stwierdziliśmy, że pora w drogę i zaczęliśmy nadrabiać kilometry.

Jechalismy malowniczymi drogami wzdłuż jezior, chcąc zobaczyć to największe - Śniardwy. Specjalnie w tym celu nadrobiliśmy sporo drogi. Jak się okazało, nie jest to taka prosta sprawa, bo jezioro jest obrośnięte jakąś puszczą, czy co to tam było. GPS wskazywał, że już blisko, a my jechaliśmy najpierw asfaltem, potem szutrem, potem błotem, potem było tylko przedzieranie przez krzaki. Do tego było mokro i mnóstwo komarów. Prawie jak w amazońskiej dżungli :)

W końcu postanowiliśmy wrócić i okazało się, że minęliśmy punkt widokowy na... Śniardwy. Co prawda płatny, ale co tam. Jezioro jest naprawdę spore i robi wrażenie. A i browarek smakuje jakoś ciekawiej.

Potem z powrotem do asfaltu, którym dojechaliśmy do Mrągowa na obiad, a w zasadzie kolację. Zaczynało się ściemniać, ale z diodą Gronego o niesamowitej ilości lumenów, ciemność nie była nam straszna. Tym sposobem rozpoczął się odcinek nocny. Grubo po północy postanowiliśmy rozbić namiot.

Rano obudziliśmy się na wiejskim boisku. Przywitała nas pani sołtys z wąsem. Ale była bardzo miła i z tego miejsca ją serdecznie pozdrawiam. A potem standard - śniadanko, browarek, 100km, browarek kolacja we Fromborku.

Potem do Stegny, odpoczynek i Gdańsk.

W sumie, jak to teraz piszę to mało co pamiętam. Może jednak za dużo było tych browarków? :D

Następne Poprzednie
Oś Y
wysokość prędkośćOś X dystans czas

Komentarze

Brak komentarzy.
Aby dodać komentarz, należy się zalogować.
Kontakt, sugestie i znalezione błędy proszę wysyłać pod adres | Regulamin