Trasy GPS
Dodano: 22 lipca 2010 11:10
Dane trasy
KategoriaPonton
KrajPolska
RegionWyżyna Krakowsko-Częstochowska
Start2010-07-11 09:18:36
Koniec2010-07-11 19:28:22
Czas trwania10h 9m 46s
Długość17.5 km
Wyświetleń98
Autor
Avatar
Krzysiek
Słowa kluczowe
ponton, rzeka, spływ, Warta, Nowa Wieś, Poczesna
Uczestnicy
AvatarAlly
AvatarZbyszek
Pobierz
Aby pobrać trasę należy się zalogować.

Spływ Wartą - szlak marketowy Auchan - Tesco

Start na ulicy Westerplatte, Auchan-busem do marketu po zapasy, potem krótki spacer i nad rzekę. Rzeka dość kręta, ale płynie się przyjemnie i spokojnie... Mijamy łąki, pasące krowy, mosty kolejowe.

W przerwie sprawdzałem coś w telefonie, który wyślizgnął mi się z ręki i zanurkował. Szybko po niego sięgnąłem, ale już zdążył opaść na dno. Nawet się nie wyłączył - jednak co Nokia to Nokia :)

Na Bugaju tama. W przewodniku napisano, żeby...

Start na ulicy Westerplatte, Auchan-busem do marketu po zapasy, potem krótki spacer i nad rzekę. Rzeka dość kręta, ale płynie się przyjemnie i spokojnie... Mijamy łąki, pasące krowy, mosty kolejowe.

W przerwie sprawdzałem coś w telefonie, który wyślizgnął mi się z ręki i zanurkował. Szybko po niego sięgnąłem, ale już zdążył opaść na dno. Nawet się nie wyłączył - jednak co Nokia to Nokia :)

Na Bugaju tama. W przewodniku napisano, żeby płynąć w lewo - tak też zrobiliśmy. Podobno przez teren huty już można płynąć. Jak się okazało mają tam tamę. Wynieśliśmy pontony i przedzieramy się przez krzaki. Brama. No trudno - trzeba zbadać sprawę - browar w rękę i przez siatę. Nachyliłem się nad tamą z drugiej strony i... wypał mi telefon wraz z nawigacją... na szczęście większość zatrzymała się na krawędzi, spadła tylko bateria... Wtedy podszedł do nas ochroniarz...

Jednak nie można przechodzić przez siatkę. Udawaliśmy głupa :) Nie wiedzieli co z nami zrobić i nas puścili. Przepłynęłiśmy na drugą stronę rzeki i tam wysiedliśmy. Trzeba było nieść pontony kilkaset metrów za tamę. Ja i Florek stwierdziliśmy, że wolimy płynąć zbiornkiem. Takiego syfu to ja w życiu nie widziałem! Jednak zły pomysł!

Dotarliśmy do rzeki. Powoli już mieliśmy dosyć, a był jeszcze kawałek. Potem zaczęło się robić wąsko i było pełno jakiejś trawy, czy co to tam było. Na niej się zatrzymało mnóstwo śmieci. Ogólnie mało przyjemna część spływu. Do tego coraz większe zmęczenie. No i niedługo zaczynał się finałowy mecz Mistrzostw Świata.

Plusku-plusku i dopłynęliśmy. Dobry kolega Artur raczył po nas wyjechać samochodem i nawet  nie miał nic przeciwko temu, że woda z pontonów zalewa mu bagażnik (Dzięki!).

Mecz finałowy zaczęliśmy oglądać od połowy. Ale i tak była taka lipa, że tylko czekaliśmy aż się skończy...

Galeria

Następne Poprzednie

Mapa


Wykres

Oś Y
prędkość
wysokość n.p.m.
Oś X dystans
czas

Komentarze

Brak komentarzy.
Aby dodać komentarz, należy się zalogować.
Kontakt, sugestie i znalezione błędy proszę wysyłać pod adres | Regulamin