Trasy GPS
Logowanie | Rejestracja
Dodano: 22 lipca 2010 11:10
Dane trasy
KategoriaPonton
KrajPolska
RegionWyżyna Krakowsko-Częstochowska
Start11.07.2010 09:18
Koniec11.07.2010 19:28
Czas trwania10h 9m
Długość17.5 km
Wyświetleń453
Słowa kluczowe
ponton, rzeka, spływ, Warta, Nowa Wieś, Poczesna
Autor
Avatar
Kiniu
Uczestnicy
AvatarGrony
AvatarAlly
AvatarZbyszek
Miejscowości
0 km
Poczesna
4 km
Częstochowa
Pobierz
Aby pobrać trasę należy się zalogować.

Spływ Wartą - szlak marketowy Auchan - Tesco

Start na ulicy Westerplatte, Auchan-busem do marketu po zapasy, potem krótki spacer i nad rzekę. Rzeka dość kręta, ale płynie się przyjemnie i spokojnie... Mijamy łąki, pasące krowy, mosty kolejowe.

W przerwie sprawdzałem coś w telefonie, który wyślizgnął mi się z ręki i zanurkował. Szybko po niego sięgnąłem, ale już zdążył opaść na dno. Nawet się nie wyłączył - jednak co Nokia to Nokia :)

Na Bugaju tama. W przewodniku napisano,...

Start na ulicy Westerplatte, Auchan-busem do marketu po zapasy, potem krótki spacer i nad rzekę. Rzeka dość kręta, ale płynie się przyjemnie i spokojnie... Mijamy łąki, pasące krowy, mosty kolejowe.

W przerwie sprawdzałem coś w telefonie, który wyślizgnął mi się z ręki i zanurkował. Szybko po niego sięgnąłem, ale już zdążył opaść na dno. Nawet się nie wyłączył - jednak co Nokia to Nokia :)

Na Bugaju tama. W przewodniku napisano, żeby płynąć w lewo - tak też zrobiliśmy. Podobno przez teren huty już można płynąć. Jak się okazało mają tam tamę. Wynieśliśmy pontony i przedzieramy się przez krzaki. Brama. No trudno - trzeba zbadać sprawę - browar w rękę i przez siatę. Nachyliłem się nad tamą z drugiej strony i... wypał mi telefon wraz z nawigacją... na szczęście większość zatrzymała się na krawędzi, spadła tylko bateria... Wtedy podszedł do nas ochroniarz...

Jednak nie można przechodzić przez siatkę. Udawaliśmy głupa :) Nie wiedzieli co z nami zrobić i nas puścili. Przepłynęłiśmy na drugą stronę rzeki i tam wysiedliśmy. Trzeba było nieść pontony kilkaset metrów za tamę. Ja i Florek stwierdziliśmy, że wolimy płynąć zbiornkiem. Takiego syfu to ja w życiu nie widziałem! Jednak zły pomysł!

Dotarliśmy do rzeki. Powoli już mieliśmy dosyć, a był jeszcze kawałek. Potem zaczęło się robić wąsko i było pełno jakiejś trawy, czy co to tam było. Na niej się zatrzymało mnóstwo śmieci. Ogólnie mało przyjemna część spływu. Do tego coraz większe zmęczenie. No i niedługo zaczynał się finałowy mecz Mistrzostw Świata.

Plusku-plusku i dopłynęliśmy. Dobry kolega Artur raczył po nas wyjechać samochodem i nawet  nie miał nic przeciwko temu, że woda z pontonów zalewa mu bagażnik (Dzięki!).

Mecz finałowy zaczęliśmy oglądać od połowy. Ale i tak była taka lipa, że tylko czekaliśmy aż się skończy...

Następne Poprzednie
Oś Y
wysokość prędkośćOś X dystans czas

Komentarze

Brak komentarzy.
Aby dodać komentarz, należy się zalogować.
Kontakt, sugestie i znalezione błędy proszę wysyłać pod adres | Regulamin