| Dane trasy | |||||
|---|---|---|---|---|---|
| Kategoria | Rower turystyczny | ||||
| Kraj | Polska | ||||
| Region | Wyżyna Częstochowska | ||||
| Start | 08.05.2010 14:32 | ||||
| Koniec | 08.05.2010 19:22 | ||||
| Czas trwania | 4h 49m | ||||
| Długość | 91.1 km | ||||
| Wyświetleń | 352 | ||||
| Słowa kluczowe | |||||
| działoszyn, wyprawa, deszcz, przygoda | |||||
| Autor | |||||
| Uczestnicy | |||||
| |||||
| Miejscowości | |||||
17 km Miedźno28 km Popów42 km Działoszyn59 km Popów67 km Miedźno84 km Częstochowa | |||||
| Pobierz | |||||
Wyprawa odbyła się pewnego weekendowego dosyć ładnego popołudnia. Po obiedzie zebraliśmy się w składzie Ja, Grony, Zbysiu w celu odkrycia szlaku działoszyńskiego zaczynającego się przy lasku aniołowskim na promenadzie a kończącego się w Działoszynie. Już po przejechaniu 1/3 drogi zagubiliśmy szlak w okolicach Miedźna. Jadąc nieco na oślep poprzez wioski które miały znajdować się na drodze tego szlaku spostrzegliśmy iż doładnie tą drogą prowadzi szlak,...
Wyprawa odbyła się pewnego weekendowego dosyć ładnego popołudnia. Po obiedzie zebraliśmy się w składzie Ja, Grony, Zbysiu w celu odkrycia szlaku działoszyńskiego zaczynającego się przy lasku aniołowskim na promenadzie a kończącego się w Działoszynie. Już po przejechaniu 1/3 drogi zagubiliśmy szlak w okolicach Miedźna. Jadąc nieco na oślep poprzez wioski które miały znajdować się na drodze tego szlaku spostrzegliśmy iż doładnie tą drogą prowadzi szlak, lecz jest on zamalowany. Zostały tylko ślady białych kwadracików, gdzie po przyjrzeniu się bliżej widniała postać czerwonego rowerzysty. Tym właśnie sposobem jadąc szlakiem "widmo" oraz nieco kierując się własną intuicja dotarlismy malowniczymi okolicami do celu naszej podróży, podziwiając piękno przyrody.
Na miejscu dość szybko znaleźlismy sklep monopolowy w celu zakupienia pożywnych batonów i napoju. W celu spożycia tych towarów udaliśmy się na górkę z której jak twierdził jeden z uczestników wyprawy widać Częstochowę. Zamiast tego zobaczylismy nadciągające czarne chmury z których chwilę później zaczął padać deszcz, przed którym początkowo schowaliśmy się pod daszkiem. Nie było jednak wyjścia deszcz nie przestawał padać a do domu było 40 km drogi. Po drodze załapaliśmy się na imprezę, jednak loszki spotkane tam okazały się dla nas za młode. Do domu wróciliśmy cali przemoknięci i głodni, nie mniej jednak wyprawę można uznać za udaną.





| wysokość prędkość | Oś X | dystans czas |