| Dane trasy | |
|---|---|
| Kategoria | Rower turystyczny |
| Kraj | Polska |
| Region | Ojcowski Park Narodowy |
| Start | 18.09.2011 12:55 |
| Koniec | 18.09.2011 17:32 |
| Czas trwania | 4h 37m |
| Długość | 35.9 km |
| Wyświetleń | 121 |
| Słowa kluczowe | |
| Kraków, Ojców | |
| Autor | |
| Uczestnicy | |
Brak uczestników | |
| Miejscowości | |
0 km Kraków14 km Wielka Wieś | |
| Pobierz | |
Kiedyś jadąć z Krakowa do Częstochowy przez Olkusz (bojkotując autostradę A4) dojrzałem wieżę...
Od tego momentu chciaÅ‚em siÄ™ tam wybrać na rowerze. MyÅ›laÅ‚em wtedy, że czas zawsze siÄ™ znajdzie. Jak siÄ™ okazuje jesieÅ„ za pasem, a w tym roku wypraw rowerowych specjalnie nie byÅ‚o. Dlategóż to na sam koniec sezonu nadrabiam zalegÅ‚oÅ›ci i w piÄ™kny niedzielny dzionek wyrusziliÅ›my na wieżę!
Wystarczy kilkanaście minut, aby centrum Krakowa...
Kiedyś jadąć z Krakowa do Częstochowy przez Olkusz (bojkotując autostradę A4) dojrzałem wieżę...
Od tego momentu chciaÅ‚em siÄ™ tam wybrać na rowerze. MyÅ›laÅ‚em wtedy, że czas zawsze siÄ™ znajdzie. Jak siÄ™ okazuje jesieÅ„ za pasem, a w tym roku wypraw rowerowych specjalnie nie byÅ‚o. Dlategóż to na sam koniec sezonu nadrabiam zalegÅ‚oÅ›ci i w piÄ™kny niedzielny dzionek wyrusziliÅ›my na wieżę!
Wystarczy kilkanaÅ›cie minut, aby centrum Krakowa przerodziÅ‚o siÄ™ w prawdziwÄ… wiochÄ™ :) Kury, pola i takie tam. ChciaÅ‚em ominąć drogÄ™ 794, ale jakoÅ› nie wyszÅ‚o i los nas na niÄ… skierowaÅ‚ z powrotem. Specjalnie nie narzekaliÅ›my, bo wzdÅ‚uż drogi pÅ‚ynie sobie Å‚adny strumyk, a samochodów nie ma aż tak bardzo dużo.
Jednak jak pojawiÅ‚ siÄ™ zjazd z drogi wojewódzkiej to jechaÅ‚o siÄ™ znacznie lepiej. Dopóki nie okazaÅ‚o siÄ™, że zaczyna siÄ™ strooooma góra. MinÄ™liÅ›my Korzkiew nie zatrzymujÄ…c siÄ™ przy zabytkowym koÅ›ciele i zamku, gdyż oblukaliÅ›my je w kwietniu. A specjalnie czego podziwiać nei ma :)
ChwilÄ™ potem wszystkie znaki na niebie i ziemi (GPS + mapa papierowa) wskazywaÅ‚y, że minÄ™liÅ›my skrÄ™t, mimo tego, że go mocno wypatrywaÅ‚em. TrochÄ™ siÄ™ wróciliÅ›my i skrÄ™t faktycznie byÅ‚. Tylko jakoÅ› tak niezbyt oznaczony. Potem stromy zjazd po kamolach i już jesteÅ›my w Dolinie PrÄ…dnika.
TamtÄ™dy prowadzi przepiÄ™kna Å›cieżka przy samym strumyczku wÅ›ród wystajÄ…cych z ziemi wapiennych skaÅ‚. DojechaliÅ›my niÄ… do rozgałęzienia, w którym powinniÅ›my skrÄ™cić w stronÄ™ wieży. Ale plany siÄ™ nieco zmieniÅ‚y i skoczyliÅ›my jeszcze do Ojcowa na kieÅ‚baskÄ™ z grilla i browar :)
Do skrzyżowania wróciliÅ›my troszkÄ™ innÄ… drogÄ… - bardziej pieszÄ… niż rowerowÄ…, co w takÄ… Å‚adnÄ… niedzielÄ™ okazaÅ‚o siÄ™ niezbyt oryginalnym pomysÅ‚em...
ZobaczyliÅ›my BramÄ™ KrakowskÄ… z wmurowanÄ… MatkÄ… BoskÄ… CzÄ™stochowskÄ… i ruszyliÅ›my pod górÄ™ kamiennÄ… drogÄ… w stronÄ™ wieży.
DojechaliÅ›my do trasy. OznaczaÅ‚o to tyle, że przegapiliÅ›my skrÄ™t czarnym szlakiem. WróciliÅ›my siÄ™ do Parku. I nic. Znów wracamy. O jest. Åšcieżka w zaroÅ›lach na póÅ‚ metra szerokoÅ›ci. Szlak chyba nie jest zbyt uczÄ™szczany... choć przejezdny :)
Wieża jak wieża. Kilka wapiennych kamoli pomazanych szprejem.
Powrót do Krakowa, jak siÄ™ okazaÅ‚o, byÅ‚ naciekawszÄ… atrakcjÄ… dnia. Nie chcieliÅ›my jechać drogÄ… krajowÄ… 94, wiÄ™c błądziliÅ›my bocznymi dróżkami, co rusz zmieniajÄ…c kolor szlaku. Jak siÄ™ okazaÅ‚o, bateria w GPSie siÄ™ wyczerpaÅ‚a, wiÄ™c nie ma caÅ‚ego powrotu... Ale może to i lepiej. Niech pozostanie coÅ› z tajemniczoÅ›ci naszej wyprawy :)
A na zakoÅ„czenie trafiliÅ›my do raju. Kamila odkryÅ‚a sklep z regionalnymi piwami. Chyba z 50 gatunków!!! NakupiÅ‚em piwa za wszystkie pieniÄ…dze jakie miaÅ‚em w portfelu, na szczęście (lub nie) nie byÅ‚o tego tak dużo :)
























| wysokość prędkość | Oś X | dystans czas |